Edyta Załęcka – poezja niepokojącej ciszy w ocenie krytyków

W roku 2001 pochodząca z Częstochowy Edyta Załęcka wydała swój drugi  tomik poezji pt. „Nokturn ciszy” (pierwszy, pt. „Dolina niepokoju” był wyd. w 1993 r.). Warsztat i przesłanie autorki na łamach dwumiesięcznika „aleje 3” [nr 33, maj-czerwiec 2001, s. 11-14 oraz nr 40, lipiec-sierpień 2002, s. 21, 22] ocenili twórcy i krytycy zarazem, częściowo znani również z literatury dostępnej w Antykwarni-Księgarni „Niezależnej”.

Bartosz Małczyński (obecnie dr hab. prof. UJD w Częstochowie) szczegółowo przeanalizował niektóre wiersze, a swoim tekście zawarł porównania i nawiązania jakie dostrzegł w twórczości Edyty Załęckiej do innych poetów. Wymienił m.in. Cypriana Kamila Norwida (dosł. „Załęcka wydaje się być szczególnie blisko Norwida”), Juliana Przybosia (radził pisać poezję „na milczenie”, a także „Żadne słowo mi nie wystarcza,/a bezsłowie mnie unicestwia.”), Tadeusza Różewicza (który doradzał pisać poezję „aż do milczenia”), Annę Kamieńską (dosł. „Daleko idące wydaje się bowiem pokrewieństwo Załęckiej z autorką Białego rękopisu i to nie tylko w kwestii preferowanej przez obie pisarki poetyki milczenia”). Wymieniliśmy tylko tych być może najbardziej znanych szerokiemu gronu odbiorców. Autor recenzji dokonuje bowiem niemal specjalistycznego rozbioru logicznego i filozoficznego wierszy poetki. Znajduje w nich nawiązania do prac kilkunastu innych twórców oraz  krytyków literackich.

Krystian Piwowarski (m.in. literat i dziennikarz, red. nacz. periodyku „aleje 3”): „(…) Już sama okładka zapowiada rozmaitość. Na zdjęciu Piotra Dłubaka widać przedmioty, do których przynależą rozmaite symbole, mity, archetypy, legendy, baśnie itd. Przedmioty owe ułożone są w pewnym znaczeniowo istotnym nagromadzeniu i poetyckim skupieniu, sublimacji. (…) Cechą charakterystyczną wierszy z tomu „Nokturn ciszy” jest dyscyplina czysto intelektualna, obok dyscypliny warsztatowej. Zza tej poezji wyłania się postać autorki o wielkim talencie, w który ona sama wątki i wielkiej pokorze wobec własnych twórczych ułomności, w które, dla odmiany, nie wątpi. Jeżeli Załęcka podchodzi do tworzywa poetyckiego z lękiem, niepewnością, to, paradoksalnie, może być pewna wartości kształtu ostatecznego, albowiem nic tak dobrze nie czyni dziełu, jak brak wiary artysty we własny talent. (…)”.

Janusz Mielczarek (m.in. literat, artysta fotograf, zm. w 2025 r.): „(…) Edyta Załęcka, bo o niej tu mowa, należy do tych niewielu osób, które niedostrzegalnie, ale bardzo skutecznie, z ostrożnych gestów, spojrzeń i oszczędnych słów potrafią utkać wokół siebie ten szczególny rodzaj klimatu, aury, którego poszukuje się w czas przegranych, kłamstwa, napastliwości. A choć jest przy tym osobą silnie osadzoną w realiach życia, to ten szczególny stan ducha i wszystko czym obdarza innych, powodują że stać ją także na przygodę intelektualną wysokiego lotu. (…) Z tej skromnej książeczki dowiedziałem się także, że w mojej loży ulubionych autorów zagościł jeszcze jeden „przyjaciel podróży”, tym bliższy, że oprócz tekstu literackiego darzący czasem podaniem ręki, przyjaznym słowem i dobrym życzeniem. (…)”.

Tadeusz Gierymski (m.in. poeta i prozaik, zm. w 2009 r.): „(…) Myśli-hasła z pierwszych dwudziestu stronic książki. Cierpkie. Chłostające bolesną satyrą polską współczesność, gdzie skala wartości stanęła na głowie. Przez ten frontalny atak przewija się nuta ekspiacji podmiotu lirycznego. Dlaczego? Zbiorowa odpowiedzialność czy poczucie winy indywidualnej? (…) Perfekcja doprowadzona do niemożności, do szaleństwa. Mam satysfakcję, że w obszarze filozofii, podobnie jak dla mnie, dla autorki największym, najistotniejszym problemem jest  i s t n i e n i e,  bycie. Czym ono jest? Dlaczego? Po co? (…)”.

Na koniec jeszcze kilka słów autorstwa Piotra Müldnera Nieckowskiego, które pierwotnie ukazały się na stronie Księgarni Internetowej AULA, jako zachęta do nabycia tomiku wierszy Edyty Załęckiej: „(…) Urokliwe wiersze, które chwilami kryją w sobie coś drapieżnego, a mianowicie trudne do zdefiniowania połączenie sentymentu i niemal rzeczowej analizy kobiecej duszy. Czytelnik-mężczyzna być może dzięki tej poezji uczyni krok do zrozumienia rzeczy u niewiast wydawałoby się niezrozumiałych, ale i kobiecie spodoba się subtelny wizerunek „nieznanych ogrodów”. Obok tej warstwy znaczeniowej znajdziemy w wierszach Załęckiej reminiscencje zachwytów i porażek tu – na naszej ziemi, i tam – gdzieś w podróżach, przygodach z historią Europy i kontaktach z jej kulturą, przyrodą… Wieloznaczna książka dla wszystkich. (…)”.

W naszym sklepie internetowym obok wielu pozycji zawierających utwory poetyckie, są również dwa dotychczas wydane tomiki wierszy Edyty Załęckiej. O trzecim tomie poinformujemy Czytelników, gdy tylko ujrzy światło dzienne.

(red.)

Podobne wpisy